Niemcy. Riesling&Co. Festiwal Win Niemieckich 2022

Po 2 latach branża winiarska ponownie spotkała się z niemieckimi winami w Warszawie! Niemiecki Instytut Wina (DWI) zorganizował 12. edycję Riesling&Co. German Wines Festival, w którym ponad 20 producentów wzięło udział w degustacji stołowej wysokiej jakości niemieckich Rieslingów i innych win. Poniżej highlights z wydarzenia i butelki, które przykuły moją uwagę.

Riesling entry level od Matthiasa Knebla z Mozeli "von den Terrassen" 2020 - co oznacza "z tarasów" był jednym z win, które przykuły moją uwagę. Parcela ta pochodzi z bardzo stromego zbocza wzdłuż rzeki Mozela. Wino poddawane jest spontanicznej fermentacji z udziałem dzikich drożdży. W zależności od pogody proces ten może trwać bardzo długo - w zeszłym roku trwał 6 miesięcy! Styl jest kremowy z akcentami umami, a niewielka ilość dwutlenku siarki dodana do wina zapewnia szybszą ewolucję. W nosie mango, pieczone jabłko, mineralność, nuty ziołowe, piżmo, wosk i miód. Piękne wino jak na podstawową etykietę!

Kolejna doskonała etykieta od Knebla - Uhlen GG Riesling 2019 pochodzi z parceli "Uhlen". Przechodzi również spontaniczną fermentację w 20% beczce z akacji, co dodaje winu dodatkowej złożoności. Rocznik 2019 uważany jest w Niemczech za wyjątkowy. W nosie znajdziemy trawę cytrynową, gruszki i zioła - ja wychwyciłam nuty jałowca. Na podniebieniu jest żywiołowe i bardzo giętkie, nieco słodsze w nosie niż na podniebieniu, z dobrą mineralnością i nutą karmelu na finiszu. Bardzo złożone wino z niesamowicie długim finiszem. Trzeba go spróbować! W Polsce dystrybuuje je Maciej Sokołowski z Poniente z Poznania.

Kolejnym producentem, na którego zwróciłam uwagę, był Weingut Peter Stolleis. Szczególnie podobał mi się jego Königsbacher Ölberg Riesling 2020 z parceli "Grand Cru", gdzie gleba to wapień i less. Zbiór nastąpił w trzech turach - przed zbiór, drugi 10 dni później i ostatni po kolejnych 6 dniach. Pierwszy zbiór miał na celu jedynie zmniejszenie ilości winogron. Fermentacja przebiegała spontanicznie, 50% w zbiornikach ze stali nierdzewnej i 50% w neutralnej beczce o pojemności 12 000 litrów. Co ciekawe, dąb pochodzi z Palatynatu. 10 miesięcy starzenia na osadzie. W nosie dojrzałe żółte owoce, mirabelki, żółte jabłko, kwaśne ananasy, białe kwiaty, lilak, wiciokrzew. Na podniebieniu bardzo żywiołowe, oleiste, ale nie przesadnie ciężkie. Świetna kwasowość i długi finisz.

Odwiedzając festiwal nie można pominąć butelek od starszego winiarza - dr Lippolda, który w zeszłym roku obchodził swoje 50. zbiory. Cała selekcja zrobiła spore wrażenie, ale mnie szczególnie przypadł do gustu Riesling Hochgewachs Urziger Würzgarten 2016 - Neuberg ANTE. Würzgarten, który jest jedną z najlepszych lokalizacji w Mozeli daje urocze aromaty miodu, wiciokrzewu, wosku. Wino na podniebieniu było lekko kremowe i soczyste z bardzo dobrą kwasowością równoważącą smak.

Kolejną butelką, której nie można przegapić był 2009 Riesling Ürziger Würzgarten - Weltersberg Auslese, który był dość słodki i gęsty na podniebieniu. Dr Lippold wyjaśnił, że nie jest to typowy dla Mozeli styl i czuje, że spóźnił się o tydzień ze zbiorem, ponieważ w tym czasie był w podróży. Moim zdaniem wino wyszło świetnie, ale dr Lippold chciałby, żeby miało trochę więcej kwasowości. Na podniebieniu bardzo bogate, glicerynowe, z wyraźnymi nutami pigwy i białych kwiatów. Dość ciężkie wino, ale ładnie zrównoważone kwasowością, która trzyma je w ryzach. Warte spróbowania!

Ostatnią atrakcją, o której chciałbym Wam opowiedzieć więcej jest wino od Sturma, małego producenta z Mittelrhein. Winiarz, Martin Sturm, produkuje bardzo zrównoważone wina z 4,1 ha ziemi położonej wzdłuż Renu od 614 km rzeki. Wszystkie wina są sadzone na stromych zboczach, zbiory i wszystkie prace w winnicy są wyłącznie ręczne, co przyczynia się do wysokiej jakości win. Pierwsza selekcja winogron odbywa się jeszcze w winnicy. Strum produkuje głównie Rieslinga, ale także Sauvignon Blanc, Chardonnay, Pinot Noir, Syrah i Kerner - białą odmianę, która jest coraz bardziej doceniana za swoją jakość. Jeśli chodzi o Strum’a to należy wspomnieć o glebach - głównie szare i niebieskie łupki, ale także gleby wulkaniczne ze względu na wulkan Laacher, obecnie jezioro wulkaniczne Laacher See. Różnorodność gleb jest tu istotna, ponieważ każde z win Strum’a pochodzi z pojedynczych parceli, które mocno różnią się składem gleby, przez każde wino ma swój wyjątkowy, wyrazisty charakter.

W przypadku 2019 Riesling Kabinett Halbtrocken (półwytrawne), które szczególnie mi się podobało i które uznałam za doskonale zbalansowane, mamy 50-letnie krzewy, które dają koncentrację aromatów, a dodatkowo małe zbiory z hektara, co jeszcze bardziej przyczynia się do wysokiej jakości wina. Ta konkretna butelka pochodzi z parceli Hinterm Haus. 10,5% abv. i 13,2 g cukru resztkowego przy zachowaniu ponad 8 g kwasowości daje dobrą równowagę między słodyczą a kwasowością. W nosie znajdziemy wiele aromatów owoców tropikalnych i pestkowych, w tym brzoskwini, ale także cytrusów, takich jak limonka, trochę zielonego jabłka, słodkiej gruszki i białych kwiatów z bardzo przyjemnym długim finiszem. Wino idealne do picia samodzielnie, ale także do intensywnie przyprawionych potraw czy drobiu. W Polsce wina Strum można znaleźć w Republice Wina. Jan Knąber - dzięki za świetną degustację!

Previous
Previous

Kraków. Confetti Wine Fest. Festiwal Win Naturalnych 2022

Next
Next

Valpolicella. Giuseppe Quintarelli 2022